Wakacje to czas odpoczynku, ale także okres, w którym szczególnie łatwo o nieostrożność w sieci. Jak przypomina Główny Inspektorat Sanitarny w ramach Letniej Akademii Sanepidu, niektóre publikacje mogą narazić nas na niebezpieczeństwo. Oto pięć kategorii treści, których lepiej unikać podczas urlopu.
Lokalizacja na żywo
Oznaczanie miejsca pobytu w czasie rzeczywistym (np. „Jestem tutaj”) informuje potencjalnych złodziei, że nie ma nas w domu. Lepiej publikować zdjęcia z podróży po powrocie.
Informacja o pustym domu
Posty typu „2 tygodnie w Grecji!” to sygnał, że nieruchomość jest niezamieszkana. Warto wstrzymać się z takimi wpisami do czasu powrotu.
Dokumenty podróżne
Karty pokładowe, bilety, paszporty – zawierają dane osobowe i kody QR, które mogą zostać wykorzystane przez cyberprzestępców. Nawet zamazane fragmenty bywają odtwarzane.
Zdjęcia dzieci
Publikowanie wizerunku najmłodszych z oznaczeniem miejsca pobytu może naruszyć ich prywatność i ułatwić niepożądane kontakty. Zawsze warto zastanowić się, czy zdjęcie nie ujawnia zbyt wiele.
Wrażliwe szczegóły
Na fotografiach mogą pojawić się klucze, tablice rejestracyjne, adresy czy kody QR. Takie informacje umożliwiają identyfikację i mogą być użyte w nieuczciwych celach.
Więcej porad znajdziesz na stronie GIS: Decyzje cyfrowe i społeczne. Pamiętaj – Twoje decyzje mają znaczenie.
Źródło: Powiatowa Stacja Sanitarno – Epidemiologiczna w Sieradzu
Fot. facebook.com
